Członkowie PSR, po założeniu nowego konta, proszeni są o przesłanie informacji o swoim loginie na forum@psr.org.pl
Każdy nowy użytkownik forum musi zapoznać się z regulaminem forum.
Nie chcę wdawać się w jałowe rozważania o wyższości antyklerykalizmu nad "walką z religią" lub odwrotnie. Zamiast tego parę cytatów. Niektóre, wybaczcie, dość obszerne.
Zbyt wiele osób straciło wiarę w swoją zdolność rozumienia nauki, ponieważ w liceum nie radziło sobie w przedmiotach ścisłychNiestety, nawet ci, którzy w liceum radzili sobie doskonale i przedmioty ścisłe wybrali też w college’u, rzadko są przygotowani do krytycznego myślenia o nauce, z którą stykają się na co dzień.
Czy to coś nowego? Czy nie było tak od zawsze, od kiedy tylko możemy w zasadny sposób mówić o nauce, jako o wyraźnie wyodrębnionej dziedzinie działalności ludzkiej? Czy nauka nie była zawsze traktowana jako zajęcie dla nielicznych o którym niewtajemniczeni powinni raczej milczeć? Być może. Ale…
W społeczeństwie w którym nauka i technologia są motorem rozwoju gospodarki i przenikają każdy aspekt życia codziennego, niebezpiecznie jest pozwalać, by nieliczna grupa decydowała o tym, jak wykorzystywać nowoczesne technologie, kto do nich uzyska dostęp oraz w jaki sposób wydawane są pieniądze na badania naukowych rozwiązań problemów społecznych. Jak na ironię, właśnie ci, którzy mają władzę podejmowania takich decyzji, rzadko mają jakiekolwiek naukowe przygotowanie, rośnie więc zagrożenie, że omamią ich grupy zaangażowane w daną kwestię i dysponujące środkami, które zapewniają dotarcie do opinii publicznej.
Otaczają nas owoce pracy uczonych i inżynierów, począwszy od komputerów i telefonów komórkowych oraz modyfikowanej genetycznie żywności, na ubraniach sportowych wykonanych z nowych rodzajów włókien skończywszy. Etykiety na przekąskach przekonują, że to produkty „całkowicie naturalne” lub z „obniżoną zawartością tłuszczu”. Reklamy telewizyjne zachęcają, byśmy zapytali naszego lekarza o leki, które sprawią, że będziemy szczęśliwi, swobodniejsi i pełni energii.
(…)nauka znajduje się w centrum rosnącej liczby decyzji, które codziennie podejmujemy, a mimo to docierające do nas informacje naukowe są fragmentaryczne i oderwane od siebie, często mylące, a niekiedy wręcz nieprawdziwe. Co gorsza podręczniki szkolne, z których uczymy się przedmiotów ścisłych, nie przygotowują nas do rozwiązywania skomplikowanych kwestii współczesnej nauki. Podejmowanie związanych z nauką decyzji w życiu codziennym wymaga czegoś więcej niż poznania „faktów” naukowych, których musieliśmy się uczyć na pamięć, by potem wyrecytować je w trakcie egzaminów.
Mógłbym tak bez końca. Ale po co? Wystarczy że zachęcę do lektury książki amerykańskiej uczonej Sherry Seethaler „Kłamstwa, przeklęte kłamstwa i nauka” ,z której powyższe cytaty pochodzą.Myślę jednak, że nawet bez tej lektury, cytaty te mogą stanowić dobry punkt wyjścia do dyskusji nad miejscem tej tematyki w przyszłej działalności Stowarzyszenia.
Słucham. Kto pierwszy. Może zolv?
Legenda Forum:
© 2006-2012 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt z administratorem: admin [at] psr.org.pl. Developer: Eysmont Media